Drugi rok życia
W drugim roku życia dziecko (jeżeli ma taką okazję, a warto żeby miało) zauważa różnicę pomiędzy budową ciała swego a osób innej płci. Na przełomie drugiego i trzeciego roku życia może zaskoczyć rodziców pytaniami na ten temat np. „ja mam siusiaka, a co się 'stało z Tosi siusiakiem?". Jeżeli nie wyjaśnimy mu jak jest naprawdę, to może uruchamiając swoją fantazję wyobrażać sobie różne, niestworzone rzeczy np. „że Tosia miała wypadek i straciła siusiaka". Dziewczynka może zadać pytanie: „dlaczego nie mam takiego czegoś, co ma Kubuś?" i mieć obawy, że jest coś u niej nie w porządku.
Co więc powiedzieć dziecku, gdy zadaje takie pytania, chcąc uspokoić jego ewentualne obawy? Warto mu wyjaśnić, że różnice w budowie są naturalne, że kobiety są zbudowane inaczej niż mężczyźni, że dziewczynka jest zbudowana podobnie jak mama, babcia, Ala czy ciocia; chłopiec podobnie jak tata czy inni mężczyźni np. wujek, dziadek czy pan Piotruś.
Nieco później, około trzeciego roku życia, przychodzą następne trudne pytania np.: „mamo, skąd biorą się małe ' dzidziusie?". Odpowiadając na nie zrezygnujcie z „bocianów" i tego typu fantazji. Dziecku na tym etapie rozwojowym wystarczy odpowiedź, że „dzidziuś" urósł w brzuszku u mamusi. Nie warto zasypywać go nadmiarem informacji — nie są one mu jeszcze potrzebne. Jeżeli zada po jakimś czasie następne pytania — również odpowiadajcie mu na nie. Np.: „A skąd dzidzia wzięła się w brzuszku u mamusi?" — można wtedy odpowiedzieć, że najpierw było tam nasionko i z niego Urosła dzidzia. Po jakimś czasie może zapytać o to, skąd wzięło się nasionko u mamy w brzuszku. Warto i to mu wyjaśnić zgodnie z prawdą np.:
„to nasionko tatuś z mamusią złożyli u mamusi w brzuszku". Dziecko najprawdopodobniej nie oczekuje naszej wyczerpującej relacji jak to się odbywa — tiie musimy więc, na tym etapie jego rozwoju (jeżeli oczywiście o to nie zapyta) mu tego wyjaśniać. Ważne jest, aby Wasze odpowiedzi były prawdziwe i proste (dostosowane do myślenia dziecka), abyście nie tworzyli wokół nich aury napięcia czy tajemniczości — traktowali je naturalnie. Nie zasypujcie też dziecka informacjami, o które nie pyta.
Bywa jednak, że dziecko w ogóle nie zadaje pytań o swoją płeć. Może być tak z bardzo wielu powodów. Np. babcia, o czym nie wiecie, ostro zareagowała na jego zabawę genitaliami albo ucięła jego pytanie na ten temat krótkim: „jak będziesz duży to się dowiesz", albo też regularnie zawstydza je, gdy chce biegać nago. A może być tak, że swoim własnym zachowaniem (nawet nie uświadamiając sobie tego) przekazujecie dziecku niepokój wobec spraw płci (np. bardzo uważacie, żeby nie zobaczyło Was nie ubranych).
Gdy więc Wasze dziecko w ogóie nie porusza tego tematu, warto, przy jakiejś okazji np. przy kąpieli zapytać je co myśli na ten temat — może wtedy będziecie mieli okazję, aby sprostować wyobrażenia dziecka, np. w kwestii różnic budowy ciała.
Nie wstydźcie się przed dzieckiem swojej nagości — jeżeli zobaczy jak zbudowana jest mama czy tata, to jedynie więcej będzie wiedziało o anatomii człowieka, a to przecież bardzo dobrze.
Pozwólcie, aby widziało Was przytulających się czy całujących. Nic też złego się nie stanie, jeżeli zaskoczy Was w trakcie zbliżenia seksualnego. Nie krzyczcie na nie wtedy, że ma na-
tychmiast wyjść i nie miejcie tak strasznie zakłopotanych min! Możecie przecież wyjaśnić, że przytulacie się i kochacie. Dziecko mogło przyjść zaniepokojone, gdyż usłyszało np. krzyk mamy. Powiedzcie mu wtedy, że nic się nie stało, że mama krzyknęła z u-niesienia. bo było jej dobrze, a nie z bólu czy strachu.
Dziecko może zacząć wyczuwać, że
seks jest dla Was sferą ważną i specjalnie zacząć się nim interesować — nachodzić Was. Możecie wtedy wytłumaczyć mu, że pragniecie być sami, albo po prostu unikać sytuacji, w której mogłoby Wam przeszkadzać.