A A A

DZIECKO BAWI SIĘ

Dla małego brzdąca prawie każda czynność jest zabawą. Bawi się on my­jąc zęby czy trzymając w ręku łyżkę, siusiając, jeżdżąc samochodami czy bu­dując wieżę z klocków. Wy nie decy­dujcie, co ma być dla niego zabawą, a co nie. stosunkowo łatwo udaje mu się wy­modelować interesujące rzeczy. Trzy­latek bardzo chętnie robi z plasteliny kluski dla mamy, czy kółka, przez które zupełnie inaczej widać świat. Plastelina świetnie się rozmazuje, co jest dodatkową atrakcją dla dziecka, a dla Was zmorą. Dlatego też dobrze jest, jeżeli maluch ma na to jakieś miejsce, np. swój stolik lub kawałek deski z ceratą. Nie bójcie się brudu i bałaganu, jaki zrobi w trakcie „tworzenia". Jeżeli do­brze mu zorganizujecie '„warsztat pra­cy", to sprzątanie nic zajmie dużo czasu i nie sprawi wiele kłopotu. gę). Męczy to przede wszystkim Was. Jeżeli np. bębni ono łyżką w garnek, to połóżcie na nim ręcznik, co stłumi dźwięki, a dziecku powiedzcie: „tak było głośno, bolały mnie uszy". Za­braniając mu hałasować i wrzeszczeć w domu, pozwólcie mu robić to na spacerze, niech weźmie ze sobą dzwo­nek czy trąbkę. Zastanówcie się jed­nak, czy sami nie słuchacie zbyt głoś­no radia bądź telewizji. Dziecko nie nauczy się wrażliwości na dźwięki i będzie bardziej hałaśliwe, jeżeli w domu będzie za głośno. Dziecko ma w sobie mnóstwo ener­gii — potrzebuje ruchu, musi się wy-szaleć. Spróbujcie poszaleć razem z nim. Skorzystajcie z „Dziecka" w so­bie, poszukajcie w sobie radości z dzie­cięcych szaleństw i zabaw. Będzie to wspaniałe zarówno dla Waszego potom ka, jak i dla Was samych.